Cześć! Poznajmy się.

Jestem Asia. Mam 25 lat. Od 2016 roku zajmuje się social mediami, a od maja 2018 roku dodatkowo pracuje jako wirtualna asystentka. 

Moja przygoda z mediami społecznościowymi zaczęła się gdy byłam na ostatnim roku studiów licencjackich. Dla ciekawych – studiowałam pedagogikę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, ale w ogóle tego nie czułam i im dłużej studiowałam, tym bardziej uświadamiałam się w przekonaniu, że to zupełnie nie dla mnie. Wróćmy jednak do sedna. Gdy zauważyłam, że pedagogika nie jest dla mnie, a na ostatnim roku mam sporo wolnego czasu, postanowiłam poszukać pracy, żeby sobie dorobić. Jakie było moje zdziwienie, gdy znalazłam ogłoszenie na staż na stanowisko specjalista ds. social media. Przyznam, że wtedy nawet nie wiedziałam, że taki zawód istnieje. Złożyłam CV do firmy Invette, w której odbyłam miesięczne praktyki. Tak właśnie szukanie dorywczej pracy otwarło mi drzwi do mojej kariery. Ja uświadomiłam się w przekonaniu, że nigdy nie jest za późno na zmiany, a studia, które kończysz, nie są żadnym wyznacznikiem do wykonywanej pracy w przyszłości.

W drodze po doświadczenie

 

W trakcie mojej pracy na etacie zdobywałam doświadczenie w krakowskich agencjach marketingowych takich jak Mtweb, BrandBay czy Marketing Investiment Group. Każda z tych firm nauczyła mnie wielu rzeczy. Do moich obowiązków należało między innymi pisanie tekstów do postów oraz dłuższych artykułów blogowych, tworzenie strategii marketingowych, robienie grafik. Nauczyłam się tworzyć reklamy na Facebooku i Instagramie, poprawnie je targetować oraz mierzyć efekty.

Czas na freelance

W pewnym momencie zaczęłam się dusić. Etat sprawiał mi coraz mnie radości. Ja byłam coraz bardziej zmęczona, przez co nie miałam czasu ani dla siebie, ani dla bliskich. W wielkim skrócie – postanowiłam zaryzykować i odejść na swoje. Od maja 2018 roku pracuje tylko zdalnie. Nawiązuje współpracę nie tylko na prowadzenie mediów społecznościowych, ale także na wirtualną asystę. W galerii obok znajdziesz firmy, z którymi współpracuję, lub miałam okazję pracować w przeszłości. Jeśli chcesz się szczegółowo dowiedzieć, jak wygląda współpraca z każdą z firm oraz co dla niej wykonałam, to zachęcam Cię do zajrzenia w zakładkę „Portfolio”. 

Czy zdarzają mi się ciężkie zadania, nad którymi muszę trochę posiedzieć? Pewnie, że tak. Jednak odkąd przeżyłam przeprowadzkę i wnoszenie mebli na 4 piętro bez windy, to uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych. 

Właśnie!

Już nie mieszkam w Krakowie. Po 5 latach postanowiliśmy się przeprowadzić do Wrocławia. Co w tym dziwnego? W tydzień wypowiedzieliśmy mieszkanie, znaleźliśmy nowe i wprowadziliśmy się. Od listopada 2019 roku poznaje nowe miasto. Czuje się jak turysta, ale liczę, że nowe miejsce przyniesie nowe możliwości. Jeśli chcesz się spotkać face-to-face to właśnie we Wrocławiu możemy umówić się na biznesową kawkę.